PIERSI

Forum na temat piersi. Wiemy wszystko o piersiach!
It is currently January 7, 2009, 1:57 am

All times pozycjonowanie are UTC



Viewing profile - zgAGA

Board presence

Contact

zgAGA
Registered User
Offline
[ Add friend | Add foe ]
E-mail address: E-mail
PM: Send private message
MSNM/WLM:
YIM:
AIM:
ICQ:
Jabber:

Author Message

Topic: karmienie piersią-problem

 Post subject: karmienie piersią-problem
Posted: 2007-03-24 18:16:01 

Replies: 24
Views: 716


Witam.
Jestem tutaj pierwszy raz. Mamy z Żoną dwutygodniwą córcię i problem z
karmieniem, który wyjaśnię opisując tok wydarzeń. Przejrzałem archiwum
grupy
ale sprawy są tak indywidualne, że musze opisać swój problem.
Mała nie ma żadnych problemów z ssaniem. Odruch jest bardzo mocny i tutaj
nei ma problemu. Na początku, czyli w szpitalu i zaraz po wyjściu żona
karmiła corke w pozycji na leżąco. Najadała się. Nie było większych
problemów ale po tygodniu pojawiła sie u żony gorączka. Położna terenowa

powiedziała ze to zapalenie piersi.
Pierś była lekko zaczerwnieniona i bolała ale nie była twarda. temperatura

oscylowła pomiędzy 38-40 stopni(to było w sobotę). Zaczęliśmy stosować
okłady z kapusty, po karmieniu i ciepłe okłady przed karmieniem . Zapalenie

ustąpiło po 3 dniach ale podobny problem pojawił się tego dnia własnie,
na
drugiej piersi. Także temperatura utrzymywała się juz 3 dni, bo apap który

zaleciła położna nie pomagał. Dopiero zmiana na ibuprom pomogła i udało
się
czwartegodnia (wtorek) zbic temperature. Oczywiście przez kolejne 2,3 dni
temp. skakała do 39 a nawet 40 stopni, ale po zażyciu tabletki spadała. Do
tego momentu poza tym że piersi bolały nie było większych problemów z
karmieniem poza pogryzionymi sutkami od samego początku o czym nie
wspomniałem jeszcze. Przez te rany  przystawianie było problematyczne,
ale
jak juz się udało przystawić dziecko to mała była najedzona i spokojna.
 6 dnia, czyli w czwartek  mała zaczeła być bardzo niespokojna
podczas
przystawiania i nie chciała ssać w żadnej pozycji. Ani z piersi gdzie było

zapalenie ani z tej już zdrowej. Brodawki były bardzo poranione i płytkie.
Przystawialiśmy małą na różne sposoby przez 3 godziny. Próbowała ssać
ale za
chwile puszczała i była głodna. Pokarm nie leciał (leciał bardzo bardzo
słabo).Połozna, która miała wizytę u nas tego dnia zaleciła sprobować
przystawić małą stosując nasadki na piers. Wtedy mała zaczeła ssać ale
pokarm nie leciał w wystarczającej chyba ilości. Musieliśmy pierszy raz
dokarmić z butelki sztucznym pokarmem, gdyż po 7 godzinach snu i ponad 3-4
godzinach prób bez i z nasadką mała była głodna i wycieńczona.  
Połozna
skierowała nas też do lekarza gdyż zapalenie w drugiej piersi nie
ustępowało
i od tego momentu żona zażywa antybiotyk - duomox i masć na sutki z
antybiotykiem - baktroban. Z piersi w ktorej cały czas utrzymuje się
zapalenie pokarm leci bardzo słabo ale przystawiamy małą i zjada niewielkie

ilości. Dla niej jest to za mało wiec przystawiamy do drugiej piersi ale
czasem to tez nie wystarcza gdyz laktacja ogolnie sie spowolnila.
Dzisiaj musieliśmy małą dokarmić znowu z butelki bo mimo, iż ssała 2
godziny
z jednej piersi (w ktorej zapalenie juz prawie ustapilo) i dokarmieniu z
drugiej, była głodna i nie chciała juz ssać z piersi (caly czas od
czwartku
stosujemy nasadki ). Przy kolejnym karmieniu które się własnie odbywa z tej

jednej piersi znowu mała nic nie zjadla, przyłożyliśmy do drugiej ale
strasznie płakała. Nie chce ssać przez te nasadki. Nie poddajemy się
jednak
i mała je z drugiej piersi już 2 godziny, ale nie wiemy czy się naje, bo
pokarm tak jak mowilem wczesniej leci słabo.
Ogólnie każde karmienie ostatnio trwa ok. 3 godziny. Mała dużo ssie,
marudzi
przy tym, meczy się ale się nie najada i nie wiemy jak poradzić sobie z tą

sytuacja tzn co zrobic zeby z tej jednej piersi mleko leciało.
Czy możliwe jest, że antybiotyk spowolnił  proces laktacji?
Czy poraniony sutek może powodować to, że Mała nie może zassać pokarmu z
tej
piersi poprzez nasadke?
Czy zmuszać małą do ssania z tej piersi z ktorej cokolwiek leci (poprzez
nasadke) bez względu na to jak długo będzię marudzić (płakać), czy
może po
jakimś czasie dokarmić z butelki znowu? Bo przecież dla niej to też jest
męczące. Nie wspomne już że żona jest wykończona. Cały dzień schodzi
jej na
karmieniu i czasem nerwy dają się we znaki. A dokarmienie ilością ok. 40
ml
zawsze kończy się błogim spokojem i mamy i córci.
Dodam jeszcze tylko ze w poczatkowym etapie (czyli w czwartek i troche w
piatek) karmienia poprzez nasadki mała nie miała problemów z jedzeniem,
nawet z tej chorej piersi. Dopiero od wczoraj z tej piersi prawie nic nie
może zassac, a z drugiej jest dla niej za mało i długo trwa zanim cokolwiek

stamtad zassie. Do tego szybko się denerwuje bo pokarm leci powoli i nie od
razu. Także jest duzo hałasu i nerwów.
Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi.
Sort by:  

Who is online

Users browsing this forum: spa poznań, operacje plastyczne, powiększanie piersi, ginekolog poznań, cennik pozycjonowania, pozycjonowanie za darmo, prezenty, pozycjonowanie stron internetowych, tanie pozycjonowanie, .infest,MrK,//,satyr, 4 guests, teksty piosenek skyeurope Torebki teksty piosenek bic ,


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky Sticky
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group