Użytkownik "Madzia bedbuggy" <madzia_pr...@wp.pl> napisał w
wiadomości
- Hide quoted text -- Show quoted text -> Użytkownik "Towarzysz
Mauzer" <przedszkola...@poczta.onet.pl> napisał w
> wiadomości
> > Witam Grupowiczów !
> > To mój pierwszy raz, gdy do publicznej wiadomości podaję swój
wiersz.
Nie
> > wiem jak tu jest z czytaniem debiutantów, ale mam nadzieję, że
ktoś
rzuci
> > na to okiem-no i oczywiście będzie miał (-ła) coś do
powiedzenia.
> > ------------------------------------------------------------------
> > Widziałem dziś
> > "Metropolis" Langa
> > Tancerka Maria
> > To byłaś ty
> > Ten taniec był
> > Jak ryk
> > Dzikich zwierząt
> > Wracałem dziś
> > W witrynie sklepu
> > Kobieta-manekin
> > Z nogami
> > Z piersiami
> > Z plastiku
> > Pod miastem
> > Zakłady naprawcze
> > Taboru kolejowego
> > Robotnicy
> > Zjadali swoje kanapki
> > I wracali
> > Do maszyn
> > W pośpiechu bo produkcja
> > Sektor usług
> > Ikonostas butików
> > Anna Maria Jopek
> > Śpiewa tylko o miłości
> > Nowa płyta
> > Dostępna w "Empik-u"
> > Za czterdzieści dziewięć złotych
> > Dla średniozamożnych
> > Mario!
> > A co powiesz na to
> > O czym pisał Wells
> > W "Wehikule czasu"
> > Sto lat temu?
> > Czas jest produkcją
> > Roboczonadgodzin
> > W tym samym czasie zarobić
> > Na bułkę z kiełbasą
> > Kupioną w promocji
> > I zjeść ją przy produkcji
> > Genialne!
> > Głowa to głowa
> > Serce to serce
> > Ręce to ręce
> > Kiedyś
> > Napadnę
> > Na sklep jubilerski
> > I kupię ci
> > Czerwoną sukienkę
> > Przyniosę ci ją w zębach
> > Bo ręce
> > Będą brudne
> > Od krwi jubilera
> > A teraz
> > Rozbieraj się
> > Bo noc
> > Nie trwa wiecznie
> > Dzień pracy
> > Zaczyna się o szóstej
> > Pomyśl o tym
> > Że musimy
> > Mieć czas na miłość
> > Żeby nie podłapać
> > Tego syfu
> > Którego pełno jest na zewnątrz
> > Dawniej
> > Ktoś
> > By zrobił rewolucję
> > Ja wolę
> > Zrobić ci dziecko
> > Ale jak chcesz
> > Możemy wyjśc razem
> > Na ulicę choć ja nie lubię chodzić do miasta
> > A potem wrócić
> > Do domu i pić
> > Czarną kawę
> > I nawet
> > Puszczać latawce
> Dla mnie bardziej jak proza, niźli wiersz, sam posłuchaj:
> Widziałem dziś "Metropolis" Langa. Tancerka Maria - to
byłaś ty. Ten
taniec
> był jak ryk dzikich zwierząt.
> Wracałem dziś - w witrynie sklepu kobieta-manekin z nogami, z piersiami
z
> plastiku.
> Pod miastem zakłady naprawcze Taboru kolejowego. Robotnicy zjadali
swoje
> kanapki i wracali do maszyn w pośpiechu, bo produkcja.
> Sektor usług, Ikonostas butików. Anna Maria Jopek śpiewa tylko o
miłości.
> Nowa płyta dostępna w "Empik-u" za czterdzieści dziewięć
złotych (dla
> średniozamożnych).
> Mario! A co powiesz na to o czym pisał Wells w "Wehikule
czasu" sto lat
> temu?
> Czas jest produkcją Roboczonadgodzin.
> W tym samym czasie zarobić na bułkę z kiełbasą, kupioną w
promocji i
zjeść
> ją przy produkcji.
> Genialne!
> Głowa to głowa, serce to serce, ręce to ręce.
> Kiedyś napadnę na sklep jubilerski i kupię ci czerwoną
sukienkę.
Przyniosę
> ci ją w zębach, bo ręce będą brudne od krwi jubilera.
> A teraz rozbieraj się, bo noc nie trwa wiecznie. Dzień pracy
zaczyna się
o
> szóstej. Pomyśl o tym, że musimy mieć czas na miłość, żeby nie
podłapać
tego
> syfu, którego pełno jest na zewnątrz. Dawniej ktoś by zrobił
rewolucję. Ja
> wolę zrobić ci dziecko, ale jak chcesz możemy wyjśc razem na ulicę,
choć
ja
> nie lubię chodzić do miasta. A potem wrócić do domu i pić
> czarną kawę. I nawet puszczać latawce...
> Zmieniłam tylko sposób zapisu, który wg mnie krępuje tekst.
Przeczytaj
sobie
> na głos i zobacz sam. Nie sądzisz, że brzmi raczej jak zwykła proza
bez
> kszty poetyczności? Nie będę się rozwodzić nad tym , że trzeba
szukać
nowych
> znaczeń, nowych połączeń, wprowadzać tajemniczość, celne puenty
itp, bo
> przecież wszyscy zawsze o tym piszą i wszyscy doskonale wiedzą.
> W każdym razie:
> > Ktoś
> > By zrobił rewolucję
> zrobiłby.
> i:
> > Ale jak chcesz
> > Możemy wyjśc razem
> > Na ulicę choć ja nie lubię chodzić do miasta
> to "ja" jest tu już nie potrzebne, wręcz zawadza.
> Tyle ode mnie, oczywiście nie musisz się przejmować, bo nie jestem
żadnym
> autorytatywnym krytykiem i w ogóle to co ja tam wiem.
> pozdrawiam-m
> ----------------------------------------------------------------
1.Wygląda na to, że oboje lubimy w poezji coś innego (patrz
:"nowe
znaczenia", "nowe połączenia" itd.) Ja lubię potoczność i
zwyczajność i
chciałbym umieć pisać najzwyczajniej jak sie tylko da. A Twoje rozpisanie
tekstu na prozę (moim zdaniem) nie trzyma się kupy (co wcale nie oznacza,że
mój wiersz jest niby taki superspójny)
2.Wstyd się do tego przyznawać, ale nie wiem, czy powiedzieć "by
zrobił"
jest poprawne czy nie. Ty uważasz,że jest to forma nieprawidłowa - nie
omieszkam tego sprawdzić.
3.Ten nieszczęsny wers z "ja". Z zarzutem, że "ja"
zawadza - gdyby
rozpatrywać wers w izolacji - nie zgadzam się, ale to jest kwestia gustu.
Drażliwą kwestię może chyba stanowić coś innego - "ja" w
obrębie ostatniej
strofoidy powtarza się dwa razy. Zobacz:
Dawniej
Ktoś
By zrobił rewolucję
Ja wolę
Zrobić ci dziecko
Ale jak chcesz
Możemy wyjść razem
Na ulicę choć ja nie lubię chodzić do miasta
itd.
To dopiero może stanowić zgrzyt, aczkolwiek mi to nie przeszkadza. Ale moje
zdanie jest tu nieistotne.
Pozdrawiam i dziękuje za uwagi.