przyznam, że niewiele tych komentarzy, i jakies takie malo "wylewne".
Ani
mnie nie zniechęciliscie, ani tym bardziej zacheciliscie..
no chyba ze milczenie mowi samo za siebie...
;)
pozdrawiam cieplo
Agati
Użytkownik "Agati" <aga...@poczta.fm> napisał w wiadomości
- Hide quoted text -- Show quoted text -> a oto moje opowiadanko...
> Postanowilam wyjechac ze swoim bojfrendem nad Morze, oczywiscie nasze
> Baltyckie.;)
> Nie zastanawiajac sie dlugo spakowalismy bagaze i wskoczylismy do
pociagu.
> Pociag odjezdzal o godz. 0:33, wiec przed nami byla perspektywa nocnej
> podrozy. Nocnej, dlugiej i zapewne bardzo przyjemnej :) Usmiechnelam sie
> delikatnie pod nosem pod wplywem mojej malej i jakze podniecajacej mysli.
> Pociąg to przecież takie intrygujące miejsce...
> Bylismy sami w przedziale. Wybrałam taki z zasłonami i obiciami foteli
w
> kolorze czerwonego wina. Ten kolor wyjątkowo dziala na moją
wyobraźnię..
> Siedzieliśmy na przeciwko siebie i rozmawialiśmy. O tym, co zdarzyło
się w
> dzień, o tym co będziemy robić na miejscu...
> Byliśmy wykończeni.. Milczelismy juz..
> Nagle ocknęłam sie.. Spojrzalam na niego.. Moje słodkie biedactwo..
Spal
na
> siedząco, z chylącą sie glową.
> Znow usmiechnelam sie do swoich mysli ;)
> Znalazlam w torbie kawalek jakiegos sznurka, związalam nim klamki tak,
żeby
> choć troche utrudnic wejscie potencjalnemu intruzowi.
> Zapalilam jedno male swiatelko i... czekalam.
> Obudzil sie.. Jakież bylo jego zdziwienie, gdy na mnie spojrzal.
> Mialam na sobie tylko panterkową bluzeczke, z cienkiego delikatnego
> materialu, ktory fantastycznie uwydatnial moje malenkie, ksztaltne
piersi,
> oraz czarne siateczkowate stringi.
> Siedzialam wyprostowana na fotelu, z rozchylonymi zachecajaco udami,
dlonie
> opierajac przed soba.
> Uniósł lekko brwi. Zdziwienie i zawadiacki usmiech okalaly jego usta.
> Patrząc mu głęboko w oczy przygryzłam lekko swój palec i
uśmiechnęłam się
> zachęcająco. Drugą ręką gładziłam powoli swe udo.
> On leniwie wiódł wzrokiem po moim ciele, jego twarz zdradzała
"niegrzeczne"
> myśli.
> Po chwili błądzenia zatrzymał wzrok na moich majteczkach, spod
których
> zalotnie "uśmiechał się" cienki paseczek kędziorków.
> Tkwiliśmy chwilę w tej stagnacji uwodzicielsko patrząc na siebie..
Bylo
cos
> takiego w powietrzu... Ten erotyzm, pozadanie i pasja...
> Kleknal przede mna.
> Zaczal calowac wewnetrzna strone mego uda, od kolana w strone muszelki.
> Westchnelam z rozkoszą.
> Potem drugie udo w druga strone.
> Wplotlam palce w jego wlosy i wskazalam miejsce kolejnych pocalunkow.
> Przesunal powoli jezykiem po moim wzgorku... Zębami zlapal material,
jakby
> chcial go zerwac, ale niestety sie powstrzymal...
> Podniosl moja noge i zaczal calą całować. Najpierw w stronę stopy a
potem
z
> powrotem.
> Zaczęłam mruczeć, gdy dotarł do uda i zbliżał się do muszelki.
> Myślałam, że ją pocałuje, ale zajął się moją drugą nogą. Znów
zaczął od
> stopy, w kierunku
> uda. I znów ominął TĘ część.
> Spojrzal na mnie z lekkim usmiechem. Ja przygryzlam usta a potem
znacząco
je
> oblizalam.
> Bylam coraz bardziej niecierpliwa. Tak chcialam, zeby pozbawil mnie tych
> mokrych majteczek, zeby wsunal mi gleboko swoj zwinny jezyczek i ssal
> namietnie kuleczke.
> Ale to byla JEGO gra. Specjalnie tak sie ze mna droczyl.
> Przesunął się w górę.
> Nosem zaczął pocierać mój sutek.. potem drugi.
> Włożył ręce pod bluzkę i pieścił piersi, jednocześnie całując
mą szyję i
> podgryzając płatki uszu...
> Przesunęłam się na brzeg fotela aby tylko moja siuśka mogla poczuc
jego
> twardego ptaszka przy sobie.
> Odsunął sie...
> Powedrowalam wiec swoją łapką do majteczek i zaczelam sie delikatnie
> piescic.
> On ssal moje cycuszki.
> Rozlożylam sie na fotelu i wlozylam palec do dziurki. Byla taka
sliska...
> Zaczelam nim rytmicznie poruszac..
> Wlozylam drugi palec. Drugą reką pocieralam kuleczke.
> On na zmiane calowal mnie po szyi, podgryzal platki uszu i lizal i ssal
> piersiaczki.
> Bylam taka podniecona. Moja siuśka az plywala od nektarkow.
> Musialam przerwac na chwile.
> Wyjelam dlonie z majtek, ktore byly cale w kisielku i zlapalam mojego
> ukochanego za posladki, przyciskajac mocno do siebie.
> Pragnelam zeby wszedl wreszcie w mnie... Ale nie... Gral na zwloke...
> Calowal moja szyje, ramiona, zaglebienia obojczykow, dlonmi piescil
piersi.
> Wodzil jezykiem wokol mego pępka... potem wzdloz linii majteczek...
> Znow calowal rozchylone gorace uda, to znow ssal piersi...
> Calowal wszedzie, tylko nie TAM.
> Moje cialo drżalo z pożądania.. Wiedzial, ze jestem juz u kresu
wytrzymania.
> Wstal i poprosil mnie o to samo.
> Stanął za mną. Dlonmi obejmowal moje piersi, kąsał szyję, potem
gladzil
uda.
> Niby niechcący muskał nadgarstkiem zaglębienie muszelki.
> Nagle przycisnął mnie gwałtownie do drzwi.
> Jęknęłam aż z podniecenia.
> Zerwal moje majtki.
> Czulam jego twardziela miedzy moimi posladkami.
> Ocieral sie o mnie.
> Kolanem rozdzielil moje uda.
> Wreszcie przykucnal..
> Rozstawilam nogi szerzej i wypielam tyleczek, aby mial latwiejszy dostep
do
> mnie.
> Musnął jezykiem kuleczke..
> Myslalam ze zaraz eksploduje.
> Wiedzial o tym, wiec przestal na chwile.
> Znow dotknal kuleczki... Potem pociagnal jezykiem aż do ciasnego
tuneliku.
> Zawrocil do dziurki i zaczal spijac z niej nektarek. Ssal moje blyszczace
od
> kisielku wargi i świdrowal jezyczkiem mą głębię.
> Znow musial przerwac.
> Znow mnie polizal... Tak delikatnie i krotko. Znow przestal.. I znow
> polizal. Wlozyl gleboko jezyczek i wykonywal nim rytmiczne ruchy, ktore
> doprowadzaly mnie do szalenstwa.
> Wciąż mruczalam.
> Wstal.
> Zsunął spodnie i znow przycisnal mnie do drzwi.
> Wszedl we mnie zdecydowanym ruchem i zaczął powoli ale mocno sie
wsuwac.
> Wchodzil coraz mocniej, szybciej i głębiej.
> Prawie mdlalam z rozkoszy. Nagle moje cialo ogarnela niezwykla lekkosc.
> Zaraz pulsowanie mięśni i dzikie spazmy.
> Błądziłam dlonmi po szybie w poszukiwaniu czegos, co moglabym chwycic
i
> zacisnąć.
> Nie moglam powstrzymac swoich glosnych westchnien, braklo mi tchu, a nogi
> mialam jak z waty.
> Nie oszczędzil mnie.
> Caly czas byl w srodku i poruszal sie szybko i mocno. Dodatkowo piescil
> lechtaczke.
> Znow poczulam ogromny dreszcz... Moje cialo znow zaczelo sie wić.
> Jednoczesnie poczulam jak jego miesnie sztywnieją, a czlonek pulsuje we
> mnie.
> Zatopil zęby w moim karku.
> Poczulam jak w środku wypelnia mnie cieplym plynem...
> Trwaliśmy w tym erotycznym splocie jeszcze przez chwilę...
> Potem opadlismy wyczerpani na fotele..
> Wymienilismy buziaczki,
> przykrylismy sie
> i zaraz usnelismy.
> Agati