"cyc" <c...@cyc.pl> pisze:
> Jako malo wazne zdarzenie traktuje J.Kaczynski zagluszanie telefonow
> pielegniarek wtedy , kiedy strajkowaly w Warszawie .
> Rozumiem , ze byly premier usiluje zbagatelizowac przestepstwo jako
, ze
> sam bral w nim bezposredni udzial i kto wie, czy nie przyjdzie mu za to
> zaplacic gdybysmy zyli w panstwie prawa to napewno odpokutowalby to
w
> odosobnieniu . Aby splycic wymowe wydarzenia i nadac mu polityczno-
> miedzynarodowego charakteru , Kaczynski przypuscil atak na dziennikarzy
RMF
> FM, ktore wykrylo afere i nazywajac je niemieckim .
"Niemieckie media
> wtracaja sie w sprawy polskie " powiedzial konus tak , jakby
stwierdzenie to
> choc o jote potrafilo pomniejszyc jego wine.
> [...]
A jaki *sąd* będzie potrafił bez wahania oddalić linie obrony w stylu:
"uniemożliwienie komunikacji osób bezprawnie przebywających na terenie
budynku chronionego przez BOR *mogących* stwarzać zagrożenie
bezpieczeństwa fizycznego"?
BOR który by twierdził że takie osoby w ogóle na 100% nie stwarzają
żadnego zagrożenia nadawałby się do likwidacji w pięć minut *bez
odpraw*.
Ja *wiem* że nie o to chodziło ale obalenie takiej linii obrony przez sąd
bez *miażdżących* dowodów naprawdę ustanowiłoby *chory* precedens.
No a może powiesz nam *z kim* to pielęgniarki *w budynku* Rady Ministrów
nie mogły się skontaktować na skutek zagłuszenie im telefonów
komórkowych? To naprawdę ciekawe pytanie i kluczowe dla oceny strat
które poniosły na skutek "bezprawnego" zagłuszania komórek przez
Biuro
Ochrony Rządu na terenie rządowego budynku osobom bezprawnie tam
przebywającym :-)
Rząd Tusku złoży deklaracje że "pielęgniarkom z PiS" przenigdy
nie
zagłuszy telefonu gdy będą przebywać nielegalnie na terenie rządowym?
Z niecierpliwością czekam na taką deklarację ;-)
--
Andrzej Adam Filip - Świat jaki jest każdy widzi (inaczej).
Nie pisz credo na parkanie.
-- Lec, Stanisław Jerzy (1909-1966)