Czekam na opinie
15 letnia Asia
Trening był ciężki jak zwykle. Będąc instruktorem karate wiedziałem, że
to
jest jedyny sposób na osiągnięcie mistrzostwa – ciężka i
mozolna praca. Od
pewnego czasu na treningi zaczęła przychodzić fajna dziewczyna –
Asia. Była
niezbyt wysoka, szczupła i miała piękne, blond włosy, które spływały po
jej
ramionach. Na sali pojawiała się dwa razy w tygodniu i wyglądało, że jej
się
tutaj bardzo podoba. Kiedy oddała mi wypełniony kwestionariusz osobowy,
dowiedziałem się, że miała 15 lat, a w zasadzie to prawie 16.
Minęły trzy miesiące...
We wtorek po treningu podeszła do mnie i zapytała się, czy istniałaby
szansa
na prywatną lekcję, ponieważ nie radzi sobie z niektórymi technikami.
Oczywiście, zgodziłem się, ponieważ wiele osób korzysta z takiego sposobu
zdobywania wiedzy. Umówiliśmy się na następny dzień, na godzinę 18.00.
Przybyłem punktualnie, Asia już czekała na sali i przygotowywała się do
zajęć. Wyglądała pięknie w białym kimonie, wykonując proste ćwiczenia
rozgrzewające. Szybko udałem się do szatni, zamknąłem szkołę za
ostatnim
nauczycielem i wszedłem na salę. Podszedłem do Asi i zapytałem się co
chciałaby ze mną przerobić.
- Nie wiem jak mam to powiedzieć...
- No słucham, mów śmiało
- Nie wiem, naprawdę nie wiem, chyba jednak sobie pójdę
- Daj spokój, przecież jak już tutaj jesteś to powiedz o co chodzi
- Bo ja...
-Tak?
- No bo ja... jeszcze nigdy nie byłam z żadnym chłopakiem, a prawda jest
taka, że się w Tobie zakochałam...
Nie wiedziałem co mam odpowiedzieć. Od początku Asia wpadła mi w oko, ale
taka sytuacja była dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Później wydarzenia
potoczyły się błyskawicznie. Asia rzuciła mi się na szyje i pocałowała.
Widać, że chyba nigdy nie całowała się z żadnym chłopakiem, ale
starała się
jak mogła. Na sali była rozłożona mata, więc od razu położyłem ją na
ziemi i
powoli zdjąłem górę kimona. Została w czystej, śnieżnobiałej
podkoszulce i
spodniach, zaśmiała się delikatnie, choć widziałem w jej oczach odrobinę
niepewności. Ręką przejechałem po jej szyi, piersiach, pępku. Kiedy
zjechałem niżej , zacisnęła odruchowo nogi. Delikatnie je rozszerzyłem i
kontynuowałem pieszczoty. Następnie zdjąłem jej podkoszulkę. Moim oczom
ukazał się cudowny widok – dwa kształtne piersiątka w niewiele
zasłaniającym
biustonoszu. Asia uśmiechnęła się, chyba trochę zawstydzona. Rozpiąłem
z
tyłu zamek i po chwili oglądałem jej cudowne piersi. Były na wpół
rozwinięte, malutkie, z cudownymi brodawkami. Ssałem je i ugniatałem
najdokładniej jak potrafiłem. Asia zaczęła cichutko pojękiwać.
Przeszedłem
niżej i zdjąłem jej spodnie a następnie majtki. Zacisnęła ponownie nogi,
ale
delikatnie je rozłożyłem i zacząłem językiem pieścić jej cudowną
cipkę.
Niewielki zarost otaczał różowe wargi, nienaruszone jeszcze przez żadnego
faceta. Po kilku chwilach sam zdjąłem kimono i zostałem w majtkach. Asia
zauważyła zgrubienie i zapytała:
- Noo pokaż co tam masz!
Zdjąłem majtki i Asia mogła już obejrzeć mojego zaganiacza w pozycji
pionowej. Zapytałem się, czy kiedyś widziała męskiego członka.
Pokręciła
przecząco głową. Powiedziałem, żeby się nie martwiła, że ją
wszystkiego
nauczę. Poprosiłem aby przede mną uklękła. Wziąłem jej jedną ręke i
położyłem na penisie. Pokazałem jak ma poruszać, robiła to niezdarnie
ale
bardzo wytrwale. Wiedziałem, ze takie pieszczoty wkrótce doprowadzą u mnie
do wytrysku, zatem powiedziałem:
- No... czas zrobić z ciebie kobietę!
Położyłem ją delikatnie i ukląkłem między nogami. Założyłem
prezerwatywę i
nakierowałem penisa na jej dziewiczą szparkę, Asia przymknęła delikatnie
oczy. Wszedłem w nią szybkim, zdecydowanym ruchem. Delikatnie zapiszczała.
Po chwili jednak ból przerodził się w rozkosz, przeżyła swój pierwszy
orgazm. Posuwałem ją delikatnie ale stanowczo, aż do wytrysku. Leżałem na
niej chwilę, zapytałem się jak było. Odparła, że super. Powiedziałem,
że to
jeszcze nie koniec. Trochę się zdziwiła.
Znowu poprosiłem aby uklękła przede mną.
- A teraz musisz pomóc mojemu przyjacielowi stanąć na baczność. Włóż
go
sobie do buzi i liż jak loda.
Z małymi oporami zaczęła robić co jej powiedziałem, na początku
delikatnie
całując czubek penisa, wkrótce zdecydowała się włożyć go całego.
Poprosiłem,
aby rękoma pieściła moje jądra. Była cudowna. Po tych zabiegach mój
przyjaciel stał dumnie na baczność. Położyłem się na plecach i
powiedziałem,
aby usiadła na mnie. Zaczęła się ostra jazda. Asia szybko się uczyła i
widać
było, że sprawia jej to ogromną rozkosz. Powiedziałem:
- Ale poza szparką masz jeszcze jedną dziurkę, którą musimy
rozdziewiczyć.
Nie wiedziała o co chodzi. Przeniosłem ją na kolana i powiedziałem, aby
wypięła pupę. To był dopiero widok! Palec włożyłem w jej odbyt,
natychmiast
zacisnęła zwieracz. Powiedziałem, aby się odprężyła, bo będzie
bolało.
Pieściłem jej pupę i cały czas wkręcałem się w jej odbyt. Nakierowałem
penisa na jej pupę i zacząłem wpychać. Szło opornie, ale udało się. Jak
dobiłem do dna, Asia krzyknęła. Był to orgazm połączony z odrobiną
bólu.
Zacząłem ją znowu posuwać, znacznie mocniej i szybciej, kiedy dochodziłem
do
szczytu, wyciągnąłem penisa z dupy i spuściłem się na jej twarz. Nie
była
tym zachwycona, ale przyjęła to jak kolejną lekcję...
Karate to jednak wspaniały sport...
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl ->
http://www.gazeta.pl/usenet/