PIERSI

Forum na temat piersi. Wiemy wszystko o piersiach!
It is currently January 7, 2009, 12:48 am

All times pozycjonowanie are UTC





Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 
Author Message
 Post subject: Opowiadanie (dlugie)
PostPosted: 1998-07-22 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 1998-07-22 00:00:00
TY TO NAWET NIE JESTES
Byl pozny wieczor. Tomek siedzial w swoim ulubionym fotelu i przebieral
paluchami po pilocie od telewizora.
Przelaczal z kanalu na kanal tak jak by szukal jakis waznych wiadomosci.
- 50 kanalow a nie ma co ogladac - burknal sam do siebie.
Z kuchni dochodzil go zapach smazonego kurczaka. Podniosl sie z fotela i
odrzucil niedbale pilota. Wszedl do
kuchni i oparl sie o futryne. - Co gotujesz?  - cieplo zapytal sie.
- Odsmazam kurczaka zrobionego dwa dni temu. Przestane dla ciebie gotowac
jesli nie bedziesz jadl w domu - Ewa
byla wybitnie niezadowolona z faktu trzaskania garami bez zadnego celu. Tomek
podszedl do niej i czule ja
objal. Poczul jej wystajace posladki na swoim podbrzuszu i objal ja wpol.
Przytulil sie do niej mocno i
wyszeptal jej w ucho
- Kocham Cie
- Myslisz ze mnie oblaskawisz takim zachowaniem? - odezwala sie Ewa
- Mysle ze tak. - Jego rece powedrowaly wyzej w kierunku jej piersi.
- Przestań bo przypale i nie bedziesz mial co jesc!
- To zjem Ciebie - wbil swoje usta w jej gola szyje, delikatnie nadgryzajac
skore.
- Przestań bo mi zrobisz malinke - Ewa zaczela sie krecic, dajac mu do
zrozumienia ze chce uniknac ukaszenia.
Uwielbial jak mu sie opierala. Wprawnie rozpial guziki od koszuli jaka miala
na sobie i ulozyl dlonie na jej
piersiach.
- Co mi robisz? - zapytala w podnieceniu Ewa.
- Nic, dobieram sie do ciebie - uwielbial to mowic kiedy masowal delikatne i
ksztaltne piersi. Ewa odchylila
glowe w jego strone wypinajac swoj zgrabny tylek. Calowali sie. Smazony
kurczak skwierczal na patelni i zaczal
sie delikatnie przypalac
- Spale tego kurczaka - wyszeptala Ewa
- A spal go - niedbale odpowiedzial ocierajac swoimi naprezonymi od
podniecenia spodniami o jej ledwo zakryty
tylek. Dry fuck -  pomyslal przez moment, przypominajac sobie nazwe tego
co wlasnie robili. Przeczytal o tym na
grupie towarzyskiej w internecie i bardzo go bawilo takie stwierdzenie.
Ewa skrecila kurek od gazu i odwrocila sie do niego.
- Co cie tak podniecilo rybko - odezwala sie chwytajac mocno dzinsowe spodnie.
- Czemu jest taki duzy - udala
zdziwienie jego podnieceniem zaczela rozpinac kolejne guziki rozporka.
- Nic mnie tak nie podnieca jak zapach podpalanego kurczaka.
- Tak?. A ja cie nie podniecam? - zapytala uwalniajac jego meskosc.
- Nie nie podniecasz mnie wcale - ledwo wypowiedzial.
- To moze to cie zacznie podniecac - ukucnela i lapczywie polykala jego
nabrzmialego penisa.
- Nie, to mnie w ogole nie podnieca - wzdychal.
Zaczela ssac coraz mocniej. Podgryzala go i namietnie lizala.
- Nie podniecam cie juz - chwytajac go reka oblizala sie.
- Moze troche - chwycil ja za wlosy jakby chcial zmusic do ciaglego
pieszczenia. Ewa bez oporow zachlannie
oblizywala go calym jezykiem jakby smakowala niewielka ilosc wody rozlanej na
pustynnym piasku. Tomek naprezyl
sie i poczul ogarniajaca go fale ciepla i rozluznienia. Pociagnal ja
delikatnie do gory i zaczal wysysac z jej
mokrych ust slonawa zawartosc.
- Kto cie tego nauczyl? - spytal. Zadawal to pytanie za kazdym razem.
Zastanawial sie przy tym nad kazdym jego
poprzednikiem, ktory doswiadczal wczesniej takich rozkoszy.  Przytulil ja
do siebie Nagle rozdzwonil sie
telefon. Nie wykonali jednak zadnego ruchu. Byli  przytuleni do siebie i
mocno sie obejmowali kolyszac na boki.
telefon przestal dzwonic i odezwala sie sekretarka.
- Halo slucham..... - Tomek uslyszal swoj glos w intercomie
- Dzień dobry, zastalem Ewe? -. Mysli szybko naplywaly mu do glowy. Czego on
chce
- ....przykro mi ale nie ma mnie w domu - kontynuowal automat. Po uslyszeniu
sygnalu bip zostaw wiadomosc.
- Cyborg! - uslyszal - Aaaaa..... Jesli Ewa mogla by oddzwonic do Marka,
prosze jej przekazac - ciagnal
nieznajomy glos.
- Tak! Slucham! -  Ewa chwycila sluchawke.
- A jestes? - zdumial sie Marek - wybacz ze smiem dzwonic i cie niepokoic ale
chce sie z toba spotkac.
- To jest jakas pomylka prosze pana - odezwala sie Ewa patrzac na Tomka.
- Nie mozesz rozmawiac? Ok. Zadzwoń jak bedziesz mogla.
- Przykro mi ze nie moge Panu pomoc - westchnela -
- Kto to byl - zapytal sie Tomek  siegajac po papierosa.
- Nie wiem kociaku. Jakas pomylka, zbieznosc imion - probowala uspokoic
dziwnie spogladajacego na nia Tomka.
Minal nastepny dzien. Tomek wychodzil z biurowca gdzie miescilo sie jego
przedsiebiorstwo. Minal straznika i
skierowal sie na parking. Idac do samochodu przypomnial sobie rzekoma pomylke.
Wyjal z teczki telefon i
wykrecil numer do miejskiej centrali
- Centrala Slucham - uslyszal mily kobiecy glos.
- Dzień dobry, Czy moge miec prosbe. Wczoraj wieczorem dzwonil moj znajomy.
Chcial bym oddzwonil do niego ale w
pospiechu zapomnial o tym zeby mi podac swoj numer. Czy moze mi pani podac
spod jakiego numeru dzwonil?
- Pana numer?
- 651-22-34 - zarecytowal
- Polaczenie o 22.13? - czekala na potwierdzenie telefonistka  -
754-23-12
- Dziekuje. - odpowiedzial i zapisal numer na kartce. Wybral podany numer.
Nikt jednak nie odbieral. Wykrecil
raz jeszcze.
- Slucham? - uslyszal czyjs glos.
- Zastalem Marka? - zapytal
- Nie widze nikogo przy budce poza mna stary wiec chyba go nie zastales. -
oznajmil nieznajomy glos.
Tomek odrzucil telefon na siedzenie pasazera.
- Kto mogl dzwonic do mnie a prosic z Ewa? - zastanawial sie. Ona nie jest u
mnie zameldowana. To strasznie
dziwne. - Kochal Ewe i byl o nia chorobliwie zazdrosny. Byla dziewczyna jego
najskrytszych marzeń. Zawsze sie
nim opiekowala. Byla czula i troskliwa. Nie byla kobieta nazbyt madra ale on
sam uwazal ja jednak za bardzo
rozsadna. Odpowiadala mu w zupelnosci i widzial ja jako wspaniala matke swoich
dzieci ktorych nie mogl sie juz
doczekac. Telefoniczna pomylka wprowadzila go w lekki niepokoj. Ona cos przede
mna ukrywa - pomyslal. - A moze
mi sie wydaje - w jego glowie kotlowaly sie dwie mysli. Jedna ukazujaca Ewe z
jakims fatygantem. Druga
uspakajajaca go. Zaczal przekonywac sam siebie, ze to byla tylko zwykla
pomylka. Wsiadl to Jeepa. Wrzucil bieg
i ruszyl z piskiem. Samochod bujal sie na boki od mocy pelnych obrotow
silnika. Wymusil pierwszeństwo przed
przejezdzajacymi pojazdami. Spojrzal we wsteczne lusterko widzac szybko
zmniejszajaca sie sylwetke
osiemnastokolowego ciagnika z naczepa. Silnik wyl a poustawiane slupki na
drodze powoli zaczely zlewac sie w
sciany tworzac cos na ksztalt korytarza. Dojechal do zjazdu jaki kierowal go
do restauracji. Jeep chwycil mocny
przechyl a opony piszczaly od sily pedzacego dwutonowego pojazdu. Wjechal na
szutrowy parking i zaciagajac
reczny hamulec zarzucil wpasowujac sie w wolne miejsce. Zgasil silnik.
Posiedzial przez moment czujac jak po
jego plecach rozplywa sie dawka adrenaliny. Uwielbial to podniecenie jakie
towarzyszylo mu podczas roznych
samochodowych ewolucji. Kleby kurzu otoczyly go po czym zaczely powoli opadac.

Wszedl do ciemnego korytarza. Przejrzal sie w peknietym lustrze ledwo
dostrzegajac swoja twarz. - Co za
spelunka - pomyslal - gdyby nie moj glod.... Podszedl do stolika.
Pomieszczenie w jakim siedzial mialo imitowac
restauracje wraz z sala do tańczenia. Byl jedynym gosciem lecz fakt ten wcale
nie wplywal na obsluge. Siedzial
i dalej rozmyslal nad wczorajszym telefonem. Byl glodny i zziebniety. W
oczekiwaniu na kelnera wykrecil numer
do siebie do domu. Nerwowym ruchem poszukal papierosow lecz poza pusta paczka
i odrobina tytoniu na dnie nie
znalazl niczego co mogloby imitowac upragnionego papierosa.
- Tak slucham - uslyszal glos Ewy. Poczul sie blogo i bezpiecznie. Jej glos
zawsze go uspakajal.
- Czesc kochanie..... jestem w drodze do domciu -
- Czesc moj kociaku - odpowiedziala Ewa.
- I jak, jestem gotowa do wyjazdu? - zapytal
- Sluchaj, nie moge wyjechac.
- Jak to? - zdziwil sie Tomek
- Dzwonila moja matka. Jest chora i chce zebym ja odwiedzila. - wydukala
- Szkoda. Mielismy ten weekend spedzic na Mazurach, pamietasz? - z wyrzutem
zapytal. Cos w srodku mowilo mu ze
Ewa klamie. Klocki same zaczely sie ukladac. Ten jej nagly wyjazd oraz
wczorajszy telefon - zadumal sie.
- Wybacz ale nie moge,  chyba to rozumiesz
- Moze pojedziemy razem - zaproponowal
- Nie, nie. Ona jest w bardzo zlym stanie. - zajaknela sie - Moze innym razem.

- Moze bede ci pomocny - upieral sie dalej
- Dam sobie rade. Poza tym pare dni rozlaki dobrze nam zrobi - Ewa byla juz
lekko poirytowana.
- Jak sobie zyczysz - syknal w sluchawke. Zaczal spogladac przez niedomyta
szybe. swiat wirowal w jego oczach.
Nie byl zalamany. Czul tylko jak znow wbija sie w swoja zbroje. Zbroje ktora
pozwalala mu nie odczuwac
czegokolwiek zwiazanego z emocjami i uczuciami. Byl to jego mechanizm obronny.
Nie znosil czuc sie zawiedzionym
wiec za kazdym razem kiedy napotykala go jakas porazka przywdziewal cos na
ksztalt metalowej zbroi. Przeobrazal
sie tak aby nie czuc smutku. Tylko zwykly chlod. Suka - pomyslal. Nie czul sie
tak od dawna. Jego serce
skamienialo. Intuicja podpowiadala mu, ze moze spodziewac sie najgorszego. W
wyobrazni pojawialy sie dziwne
obrazy. Widzial Ewe zabawiajaca sie z wieloma facetami. Widzial jak stoi naga
i nachyla sie do kazdego z nich.
Mezczyzni ci stali w kregu. Kazdy z nich napinal sie i prezyl od rozkoszy jaka
im dawala. - Mam chore pomysly.
Czy kurestwo tego swiata mnie przerasta? - zapytal sam siebie - zycie to jeden
wielki burdel. Przychodzisz,
walisz konia i czekasz na rachunek. - Posiedzial tak przez chwile. Byl
wsciekly. Nie doczekal sie kelnera a
glod w jego zoladku wzrastal. Chcial zapalic ale nie mial juz papierosow. W
końcu wstal i poszedl do samochodu.
- Zjem jakas Mac kupe w chamburgerowni. Juz lepszy jest kurczak przemielony z
kurnikiem i lańcuchem. - Usiadl
za kierownica. - To na nic - pomyslal. Samochod ruszyl. Kola boksowaly
zostawiajac wyzlobione slady. Chcial
jechac do domu. Zrezygnowal jednak  i zawrocil. Jade na porzadna wyzerke.
W końcu i mnie sie cos nalezy. Do
kompleksu motelowego mial jakies pol godziny jazdy. Glosna muzyka zagluszala
jego mysli. Silnik wyl a dwutonowe
cielsko przeskakiwalo z pasa na
... read more »


Top
 Profile
 
 Post subject: Opowiadanie (dlugie)
PostPosted: 1998-07-22 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 1998-07-22 00:00:00
SOLO napisał(a) w wiadomo ci: <35B667B0.7...@netrunner.lodz.pdi.net>...
>TY TO NAWET NIE JESTES

[...]
SOLO, jestes WIELKI!
pozdrowka od J
gre...@friko5.onet.pl


Top
 Profile
 
 Post subject: Opowiadanie (dlugie)
PostPosted: 1998-07-22 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 1998-07-22 00:00:00
SOLO napisał(a) w wiadomo ci:
<35B667B0.7...@netrunner.lodz.pdi.net>...
>TY TO NAWET NIE JESTES
>Wlozyl pistolet do swoich ust i strzelil.

I dobrze tak sk.........i!
Wytrzebic gacha, odstrzelic oddolnie glowe kochance - z pewnym
trudem, ale to moge zrozumiec.
Ale oszukac kobiete pracujaca??? To sie w glowie nie miesci!!! ;))))
fenrir
ICQ 10894058
PS Gratulacje - mi sie podobalo!
PS2 Ani razu nie uzyles wyrazu "soki" - chlubny wyjatek! ;))


Top
 Profile
 
 Post subject: Opowiadanie (dlugie)
PostPosted: 1998-07-22 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 1998-07-22 00:00:00
SOLO <s...@netrunner.lodz.pdi.net> wrote:
> TY TO NAWET NIE JESTES

[...]
Czy to mial byc skrocony scenariusz do "Psow 3"? Tak samo bez
sensu...
Pozdrawiam,
Mandala


Top
 Profile
 
 Post subject: Opowiadanie (dlugie)
PostPosted: 1998-07-23 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 1998-07-23 00:00:00
On Wed, 22 Jul 1998 14:34:06 GMT, SOLO <s...@netrunner.lodz.pdi.net>
wrote:
a.
>- Dzisiaj suko robisz za friko - Wlozyl pistolet do swoich ust i strzelil.


Solo, zdaje sie, ze to nic nowego, juz to czytalem :)
Lesio
              mailto:ma...@priv.onet.pl
                    ICQ:
5492015
     !!! Piwna Lista Przebojow i nie tylko !!!
           http://priv.onet.pl/po/macpl
 !!!  Nowe wspaniale strony nie tylko dla piwoszy !!!


Top
 Profile
 
 Post subject: Opowiadanie (dlugie)
PostPosted: 1998-07-23 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 1998-07-23 00:00:00
- Hide quoted text -- Show quoted text -Lesio (M.LECH) wrote:
> On Wed, 22 Jul 1998 14:34:06 GMT, SOLO
<s...@netrunner.lodz.pdi.net>
> wrote:
> a.
> >- Dzisiaj suko robisz za friko - Wlozyl pistolet do swoich ust i
strzelil.
> Solo, zdaje sie, ze to nic nowego, juz to czytalem :)
> Lesio
>              
mailto:ma...@priv.onet.pl
>                    
ICQ: 5492015
>      !!! Piwna Lista Przebojow i nie tylko !!!
>            http://priv.onet.pl/po/macpl
>  !!!  Nowe wspaniale strony nie tylko dla piwoszy !!!

Lesio hmmm nie przecze :) to tak jak w polskiej telewizji, Krzyzacy poraz
enty :)))))
SOLO


Top
 Profile
 
 Post subject: Opowiadanie (dlugie)
PostPosted: 1998-07-23 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 1998-07-23 00:00:00
Mandala wrote:
> SOLO <s...@netrunner.lodz.pdi.net> wrote:
> > TY TO NAWET NIE JESTES
> [...]
> Czy to mial byc skrocony scenariusz do "Psow 3"? Tak samo bez
sensu...
> Pozdrawiam,
> Mandala

A gdzie kur_a konstruktywna krytyka :)))))
SOLO


Top
 Profile
 
 Post subject: Opowiadanie (dlugie)
PostPosted: 1998-07-23 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 1998-07-23 00:00:00
SOLO wrote:
> A gdzie kur_a konstruktywna krytyka :)))))
> SOLO

Ano prosze. Nie wiem czy jest w Polsce taka centrala do ktorej dzwoniac
otrzymasz numer zwrotny dzwoniacego :))) To tyle, tak mi sie......a reszta,
coz, samo zycie....bez tych strzalow.....kotlet z psa zmielonego razem z
buda.....nic nowego. *DI*
--
Darek Iwanicki /
nick: DYTKO icq:15303083 priva: diwani...@merinosoft.com.pl //
Oby drzewa z ktorych zbudowane beda nasze trumny rosly jak najdluzej ///


Top
 Profile
 
Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 




 Topics   Author   Replies   Views   Last post 
No new posts opowiadanie (dlugie)

Goomich

25

1471

2000-07-26 00:00:00

A.H.

No new posts rak piersi - dlugie

Protz

6

596

2001-05-17 15:22:44

Michal

No new posts witarianizm - dlugie

Maciej

25

2018

2000-07-23 00:00:00

Kuba

No new posts Re wczesniak (dlugie)

gepard

8

1931

2000-06-14 00:00:00

gepard

No new posts OPOWIADANKO - uwaga dlugie !!!

DoQ

20

675

1998-04-20 00:00:00

motek

No new posts bugi w grach cRPG[dlugie]

Krystyna

10

980

2003-10-26 10:55:31

marider

No new posts Tabela rozmiarów (biustonosze) - dlugie

hrth

25

2289

2004-06-30 12:42:08

Pietia

No new posts pytanie zasadnicze. pomocy.(dlugie)

BART

25

2294

2003-09-17 21:21:37

Evildoer

No new posts Wiedzmin raz jeszcze (dlugie i SPOILEROWATE)

BartekK

12

45

2001-11-15 09:04:15

Anna

No new posts Opowiadanie :)

Tib

25

2314

2001-03-07 21:36:13

Tib


Who is online

Users browsing this forum: gabinet kosmetyczny poznań, powiększanie piersi, usuwanie znamion, ginekolog poznań, boks reklamowy, darmowe pozycjonowanie, prezent, pozycjonowanie stron internetowych, pozycjonowanie wrocław, Tadeusz,Wojtek,Jakub, 7 guests, giełda samochodowa Śmieszne Filmy car audio Foki ekrany reklamowe ,


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky Sticky
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group