"sionek" napisał w wiadomości
> Te słowa są bardzo niebezpieczne (społecznie), gdyż opierając się
na
> autorytecie poety można zasugerować niebezpieczny wniosek z tego
twierdzenia.
> Skoro "albo się jest ptakiem - albo się nim nie jest",
a "skrzydło
> niecałkowite przestaje być skrzydłem", to już tylko krok do
stwierdzenia,
że
> np. człowiek-kaleka przestaje być człowiekiem. A trzeba przyznać, że
takie
> stwierdzenie jest mało humanistyczne.
Wspominasz o tym, że wygłaszane analogie, porównania powinny być dobrze
przemyślane. Nie chcę być adwokatem Leśmiana (zasłużył sobie na
lepszych),
tak samo jak nie chcę być adwokatem innych prezentowanych przeze mnie osób
i
ich poglądów, ale mam wrażenie, że w tym przypadku wniosek sformułowany
przez Ciebie w oparciu o cytowane słowa może być dla Autora tych słów
krzywdzący. Moim zdaniem, nie można wyrywać frazy z kontekstu, po czym, na
takiej podstawie budować wywód kończący się dość poważnym
oskarżeniem.
Artykuł dotyczył poezji i analogia wzięta była ze świata poezji. Nic
więcej.
> Równie autorytarne, a równie mało słuszne jest kolejne stwierdzenie:
"Albo
> słowo się wyzwala z pęt pojęciowych. albo dobrowolnie wdziewa te
pęta".
> Stwierdzenie "albo..., albo..." powinno pokrywać całe
spektrum możliwości.
Czy
> autor tych słów naprawdę nie widzi innych możliwości?
Na jakiej podstawie sądzisz, że stwierdzenie "albo, albo" " p
o w i n n o
pokrywać całe spektrum możliwości"? Do dentysty pójdę albo w
środę, albo w
piątek. Odwołam się jednak do słownika języka polskiego:
albo - spój. 'łączy zdania współrzędne lub równorzędne części zdań,
zapowiada ich wzajemną w y m i e n n o ś ć lub w y k l u c z a n i e
, w y
ł ą c z a n i e s i ę ; wyraz wskazujący na alternatywę': Słuchał
radia
albo oglądał telewizję (podkreślenia moje).
Słownik poprawnej polszczyzny Doroszewskiego podaje następujący przykład
złożeń 'albo, albo': "Wracał do domu albo późno w nocy, albo
rano" zwracając
uwagę na wzajemne wyłączanie się członów równoważnych.
Pytasz, "czy autor tych słów naprawdę nie widzi innych
możliwości"? Po czym
stwierdzasz brak spektrum. O ile sama konstrukcja "albo, albo" - co
próbowałem dowieść powyżej - to konstrukcja wzajemnej wymienności,
wyłączania się lub wykluczania, o tyle w formach gramatycznych
poszczególnych części wypowiedzeń można zawrzeć ślady owego tak
postulowanego przez Ciebie spektrum. Zarówno "wyzwala", jak i
"wdziewa" to
czasowniki niedokonane, które opisują proces dziania się, a nie punkt.
Punkt
opisuje następujące wypowiedzenie: Albo słowo jest pojęciem, albo nim nie
jest.
[...]
> Wszelkie upubliczniane analogie, porównania powinny być dobrze
przemyślane, a
> zakres ich stosowania bardzo ściśle określony. Powyższe takimi nie
były.
To ja, nieśmiało, dodam jeszcze jedną konstrukcję typu "albo,
albo". Czytany
przeze mnie wiersz albo jest dziełem sztuki, albo nim nie jest".
> Pozdrawiam,
> Grzegorz
Pozdrawia i dziękuję za wizytę, Telik.