No ja tez tam bylem - miodu i wina nie pilem (jedno piwo w piatek wieczorem
;P), bo prowadzilem.
Wrocilem wczoraj wieczorem...
> Wrażenia niesamowite, strzały z rur wydechowych zapierają dech w
piersiach,
> stałem metr (!) od wychodzących z zakrętu samochodów, technika jazdy
Kuliga
> jest fantastyczna - doskonała a zarazem widowiskowa - bardzo mi się
> spodobał.
Doslownie zatykaja dech w piersiach...
Jak Kulig przejechal kolo mnie na nocnym OSie w piatek ok. metr ode mnie (na
prostej w Chrosnicy - stalem za naroznikiem budynku), to przez chwile nie
moglem tchu zlapac (smrod ;))) ).
Gdzie stales ? I kiedy ?
> Minusy - beznadziejna organizacja, brak oznakowań, dojazdów do
ciekawych
> miejsc, informacje na oficjalnej stronie rajdu są bardzo powierzchowne.
Organizacja nie byla taka najgorsza. Przynajmniej w sobote - nawet w miare
pilnowali.
A dojazdow do ciekawych miejsc po prostu nie bylo :)))
> Wydrukowana z ich strony mapka jest nieczytelna (sic!) a rozkład dnia
> nieprecyzyjny.
Rozklad dnia nieprecyzyjny ?
Na tym rajdzie to jeszcze sie w miare w czasie miescili !
> Trzy seicento w identyczny sposób "nawróciły" przy
wchodzeniu w zakręt,
ale
> jak się dowiedziałem od ich mechanika z ich teamu (znajomy) chłopaki
jadą
na
> żywioł. Sugerował żeby odsunąć się od toru o 10 metrów dla
własnego
> bezpieczeństwa.
Nooo... zalezy gdzie. Ale ja najczesciej szukam gruuubych drzew w okolicy...
> Prędkości osiągane na wiejskich drogach o szerokości pojazd+1metr są
> szokujące, po prostu to się w głowie nie mieści !!! Ciarki po całym
ciele
> przechodzą. Kto nie był na rajdzie niech się koniecznie na jakikolwiek
> wybierze-nie pożałuje.
No fakt. Ale niech stanie tak, zeby rzeczywiscie nie pozalowal...
MiW
Uno 1.4
P.S.
Byles na 'hopce' w sobote ? (ul. Mysliwska w Karpaczu - mostek nad starym
torem saneczkowym)